27 listopada 2021

rodzinyzwyboru.pl

PIERWSZY KOMPLEKSOWY PROJEKT BADAWCZY DOTYCZĄCY RODZIN NIEHETEROSEKSUALNYCH W POLSCE

Mniejszość mniejszości działa na niekorzyść całości

6 min read
mniejszość LGBT

Środowisko LGBT, często mylnie uściślane do środowiska stricte gejowskiego, jest czymś więcej niż powierzchownym spojrzeniem na seksualność czy nazywaną przez niektórych dewiacje mężczyzn z zakresu zaszczytnej literki G.

Lesbian, Gay, Bisexual, Transgender– bo tak brzmi pełne rozszerzenie skrótu LGBT, to więcej niż nazwa, której używamy zamiast siedzących nam w głowach sformułowań ‘pedał” „ciota” „dziwadło” i tym podobnych kiedy chcemy być poprawni w myśl idei równości, polityki międzykontynentalnej czy kiedy po prostu chcemy być pro-nowocześni.
LGBT bowiem jest historią samą w sobie, historią walki o równe prawa, o zrozumienie, o swoje miejsce na świecie i w końcu co najważniejsze -walki o miłość – dla osób wykluczonych z niezrozumiałych powodów ze społeczeństwa, dla osób które w rezultacie tak jak podległa niegdyś Polska, utworzyła swoje państwo podziemne – zwane dziś środowiskiem LGBT, w którym mogą czuć się po części bezpieczni.
I choć dziś środowisko to prosperuje częściowo w sposób, który nie jest pochwalany i oburza znaczną grupę społeczeństwa, to śmiem wysnuć wnioski jakoby te najbardziej gorszące i najbardziej irytujące zachowania były wynikiem wieloletnich nacisków ze strony tych oburzonych, jakże gubiących się we własnych argumentach osób, ukrytych pod płaszczem dla nich samych niewidocznej ułudy, pruderyjności i hipokryzji.

Podstawą dyskusji jest posiadanie określnego zdania, opartego na własnych doświadczeniach czy wiedzy na temat danego zjawiska. Niestety dziś trudno o takiego rozmówce. Nie chcę krytykować tutaj ludzi wypowiadających się na podstawie pierwszego wrażenia czy osób rozmawiających ze sobą prywatnie, aczkolwiek ubolewam nad wszelkimi tego typu wypowiedziami wygłaszanymi publicznie, bez względu czy jest to lokalny mówca, występ w telewizji czy w rozgłośni radiowej.

Niewielu zdaję się ma świadomość, że zjawisko homoseksualizmu, biseksualizmu czy transseksualizmu nie jest wymysłem nowego pokolenia czy wytworem ostatniego stulecia, co sięga wręcz kilku tysięcy lat wstecz i jest zjawiskiem bądź co bądź naturalnym dla społeczności ludzkiej i nie tylko. Te mylne przekonanie staje się paradoksalne w czasie, gdy te same osoby przywołują fragmenty Pisma Świętego jako swój kontrargument. Ci świętobliwi chrześcijanie, świetnie potrafiący wyrecytować tekst Biblii, pozbawieni są jednak jakichkolwiek cnót, brak w nich miłosierdzia, miłości do bliźnich, sprawiedliwości, sumienia, ba – brak w nich ogólnie pojętej moralności! Czy według świętej księgi chrześcijan katowanie kogoś za to kim jest, czy seks z przypadkowymi kobietami/mężczyznami jest czymś poprawnym, czy seks wyłącznie dla przyjemności nie jest grzechem? Pragnę przypomnieć, że zaraz obok obrzydlistw tego świata obok homoseksualizmu wypisane były tam m. in. owoce morza, które dziś są spożywane przez wielkie grono mieszkańców Ziemi, za co nie są oni piętnowani.
Cytat z Biblii (Mat. 7:3–5): A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim? Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego.

Ponadto w historii starożytnego Egiptu, Bliskiego Wschodu, uogólniając w historii całego świata, nawet w historii Polski natkniemy się na wątki homoseksualne, a czasem nawet spotkamy je nie jako wątki a jako pewną strukturę norm społecznych obejmującą pewien czas w historii kultury, gdzie na myśl przywodzę Grecje za życia Platona, kiedy to relacje męsko-męskie i niemniej relacje damsko-damskie były zjawiskiem powszechnym, zrozumiałym, akceptowanym, a nawet posiadającym pewną ideologię.

Jeśli więc „zagorzali” chrześcijanie, muzułmanie i sceptycy naturalności pierwiastka homo w przyrodzie, chcą żyć w utopijnym świecie naturalizmu i boskiego raju – nie mam nic przeciwko- niech poświęcą swoje przyjemności w myśl idei wygłaszanych przez nich słów i wiary, choć dobrze wiemy, że taka utopia już kiedyś istniała – dla przypomnienia – był to komunizm, a dzisiejsze wojny toczone są pod herbem wyznawców najbardziej pokojowych religii na świecie. Chce nakreślić, że w myśl tych przekonań należy zrezygnować z technologii, ze szpitali i pomocy farmakologicznej, poniekąd nie są one przecież czymś naturalnym, nie pozwólmy sobie na nastoletnie miłości, żeńmy się, a niech pierwszy stosunek seksualny i każdy kolejny przynosi nam potomstwo, niech podniosą rękę ci mężczyźni, którzy się nie masturbują i nie oglądają filmów erotycznych, podnieście rękę Ci, którzy nie mieli brudnych myśli, żyjmy skromnie, w zgodzie z naturą, nie bawmy się, pokutujmy – ciekawe ilu wiernych pozostanie wiernymi.
Ludzka pruderia nie zna granic. Opinia jakoby środowisko homoseksualne było nastawione wyłącznie na stosunki seksualne jest powszechna, często przybiera aż postać karykaturalnej. Oczywiście uważam, że zagospodarowanie klubu gay czy gayfriendly we wszelkie darkroomy, sauny i tym podobne przestrzenie jest strzałem w stopę samego środowiska, przynosi bowiem idealne źródło ataku ze strony konserwatystów. Śmieszne są jednak obawy ze strony mężczyzn, którzy nie chcą lub panicznie boją się przebywać w towarzystwie gejów, a w szczególności w miejscach takich jak szatnie, basen itd. Czyżby lękają się, że mogliby zostać seksualnie napastowani przez „cioty”. Jestem pewien, że mężczyźni z krwi i kości jakimi są heteroseksualiści z pewnością daliby rade przeciwstawić się chłopcom z „miękkimi nadgarstkami” i tak jestem pewien, że homoseksualiści nie przychodzą na basen popływać tylko czyhać na biednych mężczyzn. Zdradzę wam sekret : homoseksualiści to ludzie, a nie bestie, które gwałcą wszystko co się rusza, powiem więcej – oni myślą, potrafią kochać, ba – potrafią przez całe życie mieć jednego partnera i zapewniam – nie są zainteresowani każdym mężczyzną(czy lesbijki kobietą) – oni też posiadają swoje gusta. Wracając do pruderii – zabawnym jest to jak ludzie zapominają o swoich grzeszkach i udają cnotliwych, rzucają oskarżeniami o zbyt wyuzdane życie środowisk LGBT, przypominają o epidemii HIV, kiedy przypomnę, że HIV zawdzięczamy kolonialistom, którzy przywieźli ten wirus, zaraz po obcowaniu z Afroamerykankami, przypomnę również o przychodnym seksie w dyskotekowych ubikacjach, na plażach, o klubach ze striptizem, prostytucji, a nawet wspomnę o czymś co wywołuje we mnie dreszcze bardziej intensywne niż jak myślę o darkroomach – kluby dla swingersów.
Seks homoseksualny nie służy prokreacji, jest nienaturalny – tak, bo każdy stosunek pary heteroseksualnej służy prokreacji, bo heteroseksualiści nie uprawiają seksu analnego, oralnego, nie eksperymentują w łóżku.

Homoseksualizm jest równie zły co pedofilia – otóż to, seks pomiędzy dwojgiem osób, które w pełni się na to godzą, nie robiąc nikomu krzywdy jest równie zły co molestowanie niewinnych dzieci.
Środowisko LGBT prowadzi błędne wojenne koło z przeciwnikami ich społeczności, kiedy już coś osiągną – chcą więcej, prowokują, wzburzają media, powielają stereotypy i pozwalają utrzymywać te a nie inne przekonania na swój temat.

Organizowanie parad równości, które są częścią Ich historii, zawieranie małżeństw, okazywanie sobie uczuć poprzez splot dłoni – należy się to im w imię miłości i równości- niestety część środowiska – niewielka co prawda – działa na niekorzyść całej społeczności, popadając w głębokie skrajności, psując wizerunek, upubliczniając go – w mgnieniu oka tracą to, na co pracowali kilkadziesiąt lat.

Copyright © All rights reserved. | Newsphere by AF themes.